Prawdy, półprawdy i g*no prawdy o budowaniu zdrowej relacji z jedzeniem.

Odtwórz wideo

Na początek dla porządku powiedzmy sobie czym jest relacja.

Przykład dotyczący relacji.

Wyobraź sobie, że wchodzisz do nowego środowiska- nowa szkoła, nowa klasa, inne praca, może inny kraj. Próbujesz poznać osoby z którymi będziesz spędzać czas. Zaczynasz ich obserwować, zadawać pytania, szukasz wspólnych cech, zainteresowań. Spędzacie razem więcej czasu, poznajecie się, zaczynasz budować relację, więź. Wszystko świetnie się układa, oczywiście tańcom i śmiechom nie ma końca. Wspólny rozmowy i wyjścia sprawiają, że coraz lepiej się poznajecie, wiecie o sobie więcej – co  poprawia Wam humor , co śmieszy, co rozwesela, a co smuci i wprowadza w złość.

Poświęca się czas i energię by się zaprzyjaźnić zauważasz, że komfort i dobro drugiej osoby staje się dla Ciebie ważne.

Bywa też i tak, że  robisz czasem coś niewłaściwego, coś co rani drugą osobę, przekraczasz pewne granice, i ta relacja zostaje zaburzona.  Następuje konflikt, spięcie z drugą osobą. Czasem nawet następuje zerwanie relacji. I jak obciążająca  jest świadomość, że mamy konflikt z bliską i ważną  osobą  tak obciążająca jest świadomość tego, że ma niezdrową, skonfliktowaną  relację z  sobą i jedzeniem.  od  której  de facto już odciąć się nie możesz, bo  jeść przecież musisz. Bez jedzenia nie ma życia.

Tej relacji po prostu musisz się nauczyć. Powoli stopniowo, dokładnie i w swoim najlepszym interesie.

Czas przejść do pierwszego „cześć”  w nowym środowisku i poznać kilka faktów i mitów o relacji z jedzeniem.

Prawda nr 1

Chcąc budować zdrową relację z jedzeniem należy  obserwować i analizować  jak to co jemy wpływa na organizm i samopoczucie.

Musimy wiedzieć jakie jest jakości paliwo które w siebie wlewamy. I jak mu się na nim funkcjonuje.

Nie mogę udawać, że po słabej jakości jedzenia czuje się świetnie. jak wczoraj na wieczór zjadłam paczę chipsów, zalałam to colą. I w zasadzie to jeszcze wleciałby delicje i kebab na mieście to rano wstaje pełna energii i chęci do działania a mój nastrój jest po prostu rewelacyjny. No nie tak to nie działa, jak wiem że coś mi szkodzi to szczególnie na to uważam, a nie uderzam głową seryjnie w ścianę i z uśmiechem mówię „nie, nie to nie boli – jest super”.

I w drugą stronę wiem, tez co mnie wzmacnia. Po czym, po jakim jedzeniu czuję się dobrze. Co sprzyja właściwej pracy mojego organizmu.

Obserwuję, ale też analizuję.

Prawda nr 2

Do dobrej relacji z jedzeniem potrzebna jest akceptacja i zaangażowanie.

Najprostszy przykład kiedy lepiej Ci się rozmawia, pracuje wtedy gdy towarzystwo jest wrogo do Ciebie nastawione i Cię krytykuje za każdy ruch czy wtedy gdy chce Cię wysłuchać bierze pod uwagę Twoje pomysły, sposób postrzegania? Jasna sprawa, że lepszymi warunkami do rozwoju są te drugie. Więc zaakceptowanie obecnego stanu rzeczy, jest niezbędnym elementem zmiany. Wiem, że może brzmieć to paradoksalnie. Ale właśnie tak jest aby dokonać trwałej, zdrowej zmiany w relacji z jedzeniem trzeba zaakceptować stan obecny – startowy i zaangażować się w drogę do stanu oczekiwanego, to absolutnie niezbędne elementy.

Półprawda nr 1

Dla każdego jedzenie jest czymś innym.

Tu sprawdziłaby się odpowiedz – TO ZALEŻY. Samo sformułowanie zostało źle ułożone. Rolę podstawową – fizjologiczną dla każdego człowieka/organizmu jedzenie ma tą samą- jest źródłem energii, paliwem bez którego nie zostaną utrzymane funkcje życiowe.  I jedzenie/pokarm musi pojawiać się w naszym życiu bo inaczej nie będzie życia. Dopiero jak spojrzymy na jedzenie jako na obiekt z którym łączymy dany ładunek emocjonalny wtedy możemy pochylić się nad tym że jedzenie może wywoływać u ludzi różne emocje – i na tym poziomie – emocjonalnym może być czymś innym dla każdego. Podstawowa rola i  co ważne, nie jedyna  jest jednakowa dla nas wszystkich. Ma zaspokoić głód fizyczny.

Półprawda nr 2

Żeby prowadzić zdrową relację z jedzeniem, powinnam znać się  na produkcją żywności.

A mianowicie  tym co się w niej znajduje,  jaki ma skład, jak została przygotowana i jaką ma wartość energetyczną i odżywczą.

I tak i nie.

Do utrzymania zdrowej relacji z jedzeniem nie musisz być specjalistą od żywności i żywienia. Mieć bardzo wysokiej i  eksperckiej wiedzy na temat każdego procesu produkcji żywności.

Nie mniej są takie obszary wiedzy, które uważam, ze są  znaczące i warto je znać.

Jak numeracja chodu drobiu, produkty pełnoziarniste, odróżnienie dobrego i złego tłuszczu czy cukrów złożonych od prostych. Wartość energetyczna, zawartość białka, tłuszczów czy węglowodanów, zwłaszcza w odniesieniu do pokrycia  własnego zapotrzebowania odżywczego.

Świadomie poznajesz się z żywnością i tak buduje się zdrowe relacje poznając się. 

G*no prawda nr 1

Muszę włączyć najnowsze trendy i nowinki żywieniowe, żeby mieć dobrą relację z jedzeniem.

Najczęściej aby uzyskać swój cel żywieniowy, samopoczucia czy wagowy powinnaś rezygnować z  jedzenia robienia czegoś,  jakiejś danej rzeczy danego jedzenia, przekąski a nie włączać kolejne. Jak  czytam w literaturze i obserwuje u pacjentów w pierwszej kolejności najlepiej przepracować swoje złe/ nieodpowiednie zachowania żywieniowe. A dopiero po tym włączać nowe. To trochę jak z porządkowaniem, sprzątaniem. W pierwszej kolejności wynosimy śmieci, ścieramy kurze, odkurzamy- generalnie porządkujemy a dopiero później dodajemy nowe elementy wyposażenia/ dekoracyjne. Nic Ci nie da nowa lampa w pokoju jak masz piasek na podłodze i papierki na stole. Wiem, że masz już  też na myśli  to co,  jest tym piaskiem, papierkiem. I Co powinno być – wyniesione/ posprzątane a staje Ci na drodze do realizacji celu.

G*no prawda nr 2

Jak jest mi smuto, źle to mogę zjeść na pocieszenie czekoladę, ciasto. 

Negatywne emocje nie mogą być powodem do pocieszania się jedzeniem, usprawiedliwieniem do spożywania większych partii jedzenia bo jest mi smutno, no nie. Twoją potrzebą nie jest pusty żołądek tylko nierozwiązane problemy i niezaspokojone inne potrzeby.

Ta wiedza to dobry początek budowania zdrowej reakcji z jedzeniem.

Tworzenie relacji jest wpisane w nasze  życie -są częścią nas.  I chodź zmieniają formę, towarzystwo to i tak je budujemy. Budowanie zdrowej relacji z druga osobą to długi i pracowity okres tak jak zbudowanie zdrowej relacji z sobą i jedzeniem też musi przejść odpowiednie etapy.

Tak jak poznajesz nowe osoby w nowym środowisku, i strasz się je poznać tak od teraz postaraj się poznać na czym polega budowanie zdrowej relacji z jedzeniem, a przez to też ze sobą. Postaraj się o przyjaźń ze sobą, chcąc dla siebie jak najlepiej.

Zadanie dla Ciebie

Pamiętaj że, pozytywne emocje sprzyjają tworzeniu więzi.

W drugiej części gdzie będziemy poruszać temat roli jedzenia w życiu.

Do usłyszenia!