Nocne jedzenie – norma czy zaburzenie odżywiania?

Odtwórz wideo

 

 

To jest Robert

Robert:

  • pomija śniadania – w godzinach porannych generalnie jakoś, nie jest głodny
  • pierwszy posiłek je po południu, później jakoś obiadokolacje
  • Robert odczuwała duże napięcie emocjonalne – stresuje się sytuacją w pracy, domu
  • wieczorem odczuwa silną potrzebę,  jedzenia, ma problemy ze snem, więc
  • wędruje do kuchni, do lodówki w celu znalezienia jedzenia bo inaczej – NIE UDA MU SIĘ ZNASNĄĆ , więc JE
  • rano z trudem wstaje i jakoś nie ma ochoty na śniadanie.

Poznałaś już kogoś podobnego do Roberta?

NES – night eating syndrome, czyli ZESPÓŁ NOCNEGO JEDZENIA na które choruje Robert.

O NES mówmy wtedy, gdy dochodzi do najadania się w porze wieczorno-nocnej. Przy NES często towarzyszą problemy ze snem, napięcie emocjonalne oraz silna stała potrzeba jedzenia przed snem.

To kolejne zaburzenie odżywiania, które chciałbym tu omówić. To wieczorne najadanie się, to zaburzenie odżywienia. Nie kogoś mówienie „no ja już tak mam, że muszę wieczorem przed sen,  porządnie najść się  bo inaczej nie zasnę”. Zespół nocnego jedzenia, to zaburzenie odżywiania.

Blisko połowa dziennego zapotrzebowania energetycznego pobierana jest w godzinach wieczornych.  Czego konsekwencją rano jest brak apetytu przez co często, takie osoby rezygnują ze śniadania.

Osoby borykające się z NES, wieczorem przed snem, po kolacji, pobierają dodatkowo co najmniej 25% dziennego zapotrzebowania energetycznego. Załóżmy, że CPM Roberta czyli całodzienne zapotrzebowanie energetyczne to 2600 kcal to podczas swoich wieczornych syndromów potrafi zjeść  dodatkowo od 650 kcal wzwyż – to spore obciążenia dla jego organizmu. Oprócz czynnika ilościowego w postaci, tych co najmniej 25% energii spożywanych w porach wieczornych, to by mówić o NES takie epizody muszą wystąpić co najmniej 2 razy w tygodniu, a pomijanie śniadania choćby 3 razy w tygodniu. Zwraca się również uwagę na niechęć do porannego jedzenia oraz występowanie przekonania, że dana osoba musi zjeść wieczorem by poczuć się lepiej i by zasnąć.

Robert podczas swoich epizodów jest świadomy swojego postępowania i to jest bardzo ważna cecha charakterystyczna dla nocnego jedzenia. W odróżnieniu od SRED czyli sleep – related eating disorder – zaburzeń odżywiania związanych ze snem,  Osoby cierpiące na NES  zachowują świadomość spożywanych przez siebie produktów. Nie robią tego przez sen, a przed nim! Przy zaburzeniach odżywiania związanych ze snem osoby często nie są świadome swojego postępowania. Nie pamiętają co robiły w nocy.  Ale NES jest również wiązane z zaburzeniami snu.  

Nocne jedzenie występuje w towarzystwie innych chorób, bardzo często NES dotyczy osób, które już chorują na otyłość bo aż 9% i wraz ze wzrostem stopnia otyłości wzrasta procent osób chorujących na zespół nocnego jedzenia dla przykładu u osób z otyłością 3 stopnia ten procent wynosi nawet 64, ponad gdy połowa osób już chorujących na otyłość boryka się jeszcze z nocnym jedzeniem.  Dodatkowo NES może występować przy bulimii, depresji, bezsenności czy innych zaburzeniach snu.

Nocne jedzenie jest powiązane  z szeregiem innych zaburzeń i nijako im towarzyszy lub jest ich konsekwencją. Powiedzieliśmy sobie o towarzyszących zaburzeniach przy night eating syndrome. Zobacz ile ich jest – to zaburzenia emocjonalne snu, samopoczucia i oczywiście inne zaburzenia odżywiania.

Jak więc pomóc Robertowi?

W pierwszej kolejności postawić właściwą diagnozę, wielu chorych wstydzi się nocnego objadania. Ogromne znaczenie ma duża czujność rodziny, bliskich oraz  lekarzy i specjalistów mających kontakt z pacjentem.

Zespół jedzenia nocnego nie jest jeszcze dobrze opisanym zjawiskiem, wciąż trwają poszukiwania skutecznych metod leczenia tego zaburzenia – zarówno farmakologicznych, jak i za pomocą terapii nielekowej. 

Zostawię Ci link do kryteriów oceny NES: [LINK].

Pamiętaj proszę by obserwować swoje zachowania żywieniowe i być czujnym na sygnały wysyłane przez organizm, a w razie podejrzeń zaburzeń udaj się do specjalistów po pomoc. Robert już z niej korzysta.

Zauważ też, że duże znaczenie ma nasilenie obsesyjnego myślenia o jedzeniu, udzielanie się niezdrowych zachowań, a także intensywność wstępowanie negatywnych emocji. Tu braliśmy pod uwagę wielokrotność występowania epizodów. Przekonanie, że jak nie zjem to nie zasnę, nie poczuje się lepiej.

Praca z własnymi emocjami jest absolutnie niezbędna! Wysyłam Cię do wpisu gdzie się nimi  już zajmowałam [LINK]. Umiejętność pracy z własnymi emocjami i potrzebami to FUNDAMENT zdrowej relacji z jedzeniem. Takich umiejętności nie można odpuścić!

Dziękuję, że tu jesteś, zwiększasz swoją świadomość żywieniową i ewidentnie chcesz dobrze dla siebie i innych. Gratuluję Ci tego i do usłyszenia w następnym wpisie.