Ciało, które Ci służy. Schemat postrzegania oraz wdzięczność.

Odtwórz wideo

Ciało. 

„Za gruba, za duże uda, wystający brzuch, zbyt okrągłe ramiona, a policzki za duże, a tyłek nie taki, a mięśnie za słabo widoczne”.

Dopiszesz coś? – Witamy hejterów swojego ciała, a przy okazji pewnie i też i cudzego.

Chciałabym też zapowiedzieć specjalne wydarzenie, o którym opowiem Ci w końcowej fazie wpisu, a teraz wracajmy do tematu.

Dziś chciałabym pokazać Tobie jak wpadamy w błędny schemat postrzegania ciała, jaki dajemy się wprowadzić oraz co ciekawe jak bardzo się bronimy by w tym błędnym schemacie pozostać. 

Po pierwsze. Jak widzisz swoje ciało? Jaki masz obraz swojego ciała? Jak byś je narysował, narysowała? Z jakimi elementami szczegółami? Jak wyglądała twarz, włosy, Twoja cera, ramiona, klatka piersiowa, brzuch, biodra, pośladki, uda. Możesz się zatrzymać i narysować siebie, swoje ciało, możesz też opisać – jak je widzisz. To w jakim stanie według ciebie jest teraz.

Czas na krok drugi – nasze wyobrażenie na temat tego ciała – te wszystkie interpretacje i komentarze dotyczące ciała – jakie myśli, opinie przychodzą Ci do głowy?

Może jest to coś w tym stylu:

  • mam wielki tyłek;
  • nienawidzę tego brzucha;
  • jestem za chuda;
  • mam dwa placki zamiast piersi;
  • moje uda są za wielkie!

Części ciała, które budzą największe niezadowolenie to biust, uda, biodra, brzuch i pośladki. To na nich skupia się najwięcej uwagi, na nie zwracamy najczęściej uwagę. To dla tych części ciała niezadowolenie i krytyczność jest największa. To ulubione obszary wewnętrznego krytyka, który najczęściej nie pozostawia, na tobie suchej nitki. To, że zarówno kobiety jak i mężczyźni są wobec siebie najbardziej surowi w ocenie swojego ciała i to dla siebie mają przygotowane najbardziej złośliwe i kąśliwe komentarze. To jest prawda, w późniejszej części udowodnię Ci to, z resztą nie sama.

Masz już określony obraz ciała i wyobrażenie na jego temat, czas na stację trzecią EMOCJE.

Po poprzednich komentarzach dotyczących ciała, doskonale zorientowałaś się, że nie jesteśmy w obszarze emocji: miłość, radość i szczęście, a raczej z drugiej strony balustrady – czyli złości, niezadowolenia, rozczarowania, obniżonego nastroju.

Takie emocje wysyłają nas priorytetem do określonych zachowań – czyli stacji czwartej – ZACHOWANIA.

Wtrącę tu tylko jeszcze słówko – emocje to nieziemsko istotny element w budowaniu, zdrowej relacji z jedzeniem, ale i z budowaniem obrazu swojego ciała.  Już o nim pisałam [LINK].

Tobie za to na pewno nie zaszkodzi wiedza na temat tego cyklu. Błędnego postrzegania obrazu swojego ciała.

Ostatni element to ZACHOWANIE, które występuje na skutek negatywnych emocji związanych z wyobrażeniami na temat swojego ciała.

Jakie to zachowania?

Różne. Te, które dotyczą Ciebie pewnie znasz najlepiej. Dotyczą one np. restrykcyjnego odchudzania po takich komentarzach. Niektóre osoby wchodzą w zabiegi chirurgii plastycznej, inni jeszcze w hiper aktywność fizyczną, a znajdą się tez tacy, którzy wycofują  się z towarzystwa, będą unikać spotkań z ludźmi. Wariacji, opcji zachowań jest bardzo dużo. „Już nigdy nie zjem słodyczy”, „już nigdy nie zjem w fast foodzie”…

Najważniejsze w tym momencie, żeby wybrzmiało to, że te ZACHOWANIA biorą się na skutek wystąpienia wcześniejszych elementów, czyli obrazu ciał. Wyobrażenia na jego temat oraz powiązanych z tym emocji.

A więc błędne rozumienie obrazu ciała zaczyna się od surowego i krytycznego oceniania swojego ciała.

Pozwól, że coś Ci udowodnię – że w swojej ocenie dla siebie pod względem siebie jesteśmy bardziej surowi dla siebie, niż inni wobec nas. Jak bardzo uszczypliwa na temat swoich drobnych niedoskonałości potrafisz być, a z jakim grubiaństwem ignorujesz własne zalety i mocne strony.

Zatrzymaj się. Teraz już nie ma alternatywny. Przejdź do filmu z opisu.

Ten film dobitnie ukazuje jak krytyczni wobec siebie są ludzie, a jak widzą ich inni. Jak wewnętrzny krytyk zbiera żniwo i obniża nastrój i samopoczucie.

Dwa obrazy. Pierwszy – moje wyobrażenie na swój temat vs. drugi – co widzą inni.

Przejdź, do filmu,  poczekam tu na Ciebie.  Nigdzie nie idę – [LINK].

Jesteś piękniejsza, niż myślisz.

Obraz potrafi wiele przekazać.  I ten film tez to robi.

Już zauważyłaś, że jesteśmy dla siebie zdecydowanie bardziej czepliwi niż inni wobec nas. Może naszła Cię refleksja/pytanie dlaczego właściwie jest?

Można to różnie tłumaczyć. Może pamiętasz moją dywizję – zmiana sposobu żywienia zaczyna się w głowie? I ten mechanizm też ma swój początek w głowie, właśnie w naszym umyśle. Nasz wspaniały chodź psotliwy umysł ma pewne tendencje i mechanizmy, które w założeniu mają nas chronić, przed zagrożeniem, ale czasem lęk przed zagrożeniem jest nieadekwatny do tego co może się wydarzyć. To tendencja mózgu. Mózg jest jak rzep – na złe doświadczenia, przykleja je sobie, zbiera, kleją się do niego – ma skłonności do wyolbrzymiania zagrożenia/niedoskonałości, przy jednoczesnym marginalizowaniu tego, co dobre – jest jak teflon – na dobre doświadczenia, odporny. Skupia się tylko na tym, co może przynieść zagrożenie, ignorując przyjemne rzeczy.

Krótki przykład. Które komunikaty, komentarze, dużej rozpamiętujesz, analizujesz, weryfikujesz? Te przyjazne, czy te uszczypliwe?

Osoba niezadowolona ze swojego wyglądu ma skłonności do „widzenia tunelowego” – to określenie – postrzegania siebie z określonej perspektywy,  jak przez pryzmat – tego czego w sobie nie akceptuje. Ta osoba jest przekonana o swojej niedoskonałości i przez swoje skoncentrowanie na tym ma zawężone pole widzenia na swoje zalety, pomija je, nie dostrzega ich.

Dowód – jak reagujesz gdy słyszysz komunikat „ładnie dziś wyglądasz!”? Co odpowiadasz? Co myślisz?

Czy jest to coś w stylu:

  • Daj spokój, umyłam tylko włosy.
  • O jeny dziś? To znaczy, że wczoraj było źle?
  • A wrzuciłam coś na szybko na siebie,  wydaje Ci się.

Przestań tak mówić!

Przyjmij pozytywny komentarz – powiedz „dziękuję, miło mi to słyszeć”.

Ciesz się z drobnych rzeczy, nie bój się też sobie mówić takich miłych rzeczy, dostrzeż zalety, nie patrz tunelowo, nie zaniżaj swojej samooceny, przy takim zachowaniu masz priorytet do złego samopoczucia i braku chęci do działania.

Jak unikać zakrzywionego i tunelowego postrzegania swojego ciała i siebie?

Jednym z najlepszych narzędzi budowania szacunku i doceniania siebie jest praktykowanie WDZIĘCZNOŚCI.

Wdzięczności wobec Twojego ciała, Ciebie. Twoje ciało służy Ci codziennie, najlepiej jak potrafi. Jest z Toba na dobre i na złe. Służy Ci od samego początku Twojego istnienia. Zauważ – słuchasz teraz mnie, słuchasz co mam Ci do powiedzenia, Twój mózg pracuje, Twoje mięśnie wykonują pracę, żeby utrzymać Cię w danej pozycji. Nie zastanawiasz się nad tym, nie doceniasz tego na co dzień. Połóż proszę rękę na swojej klatce piersiowej. Poczuj jak bije Twoje serce, robi to non stop, nieprzerwanie, od początku Twojego istnienia bywa tak, że krew jest pompowana znacznie szybciej, czy to w stresie, mocnym wysiłku fizycznym, nie zawodzi Cię.

A żołądek to jest prawdziwy bohater! Żołądek powinien mieć własny posąg! Ile twoich eksperymentów dietetycznych wytarł? Ile razy musiał radzić sobie z Twoim przejedzeniem ? Ile razy wyczyściłaś go do zera nie jedząc lub powodując wymioty? Ile razy padły w jego stronę obelga? Mimo to nadal z Tobą jest i wiernie Ci służy. Twoje ciało robi co może by Cię wpierać!

Nogi – co one ”słyszą”? Za duże, za słabe, dwa patyki. A mimo to codziennie pracują, by doprowadzić Cię tam dokąd zmierzasz.

Pomyśl jak wspaniałe jest Twoje ciało ile rzeczy pozwala Ci dziennie robić. Zauważ to!

Praktykuj wdzięczność.

Metod praktykowania wdzięczności jest wiele, np.:

  • słoik wdzięczności, gdzie wrzucasz karteczki z zapiskiem za co jesteś wdzięczna każdego dnia;
  • może to być też dziennik wdzięczności, gdzie zapisujesz rano i wieczorem np. po 3 rzeczy za które chcesz wyrazić wdzięczność;
  • możesz też pisać to w telefonie, aplikacji,  kalendarzu.

Najważniejsze by chronić to co dobre i zatrzymać ulotne chwile, które dzięki zapiskom przetrwają. Pomyśl codziennie za co jesteś wdzięczna i zapisz to. I wróć do tego po pewnym czasie, to cudowne narzędzie, gdy spotka Cię gorszy dzień,  gorsza chwila. 

Początkowo mogą wystąpić trudności, więc daj sobie chwilę zacznij od jednej dwóch, daj sobie czas na dostrzeżenie dobra wokół Ciebie.

Kilka przykładów wdzięczności. Jestem wdzięczna za:

  •  to, że widzę kolory;
  • promienie słońca na mojej twarzy gdy spaceruje;
  • serce które bije dla mnie;
  • każdy oddech;
  • i jestem wdzięczna za to, że tu ze mną jesteś – dziękuję.

Wybierz najwygodniejszą dla siebie technikę praktykowania wdzięczności – ważne byś mogła do tego wrócić i docenić to co dobre, wtedy gdy dotknie cię myślenie tunelowe, lub gorsza chwila. 

Wdzięczność nie tylko pomaga w słabszych momentach, ona także buduje Twoje samopoczucie i zaufanie do siebie. Możesz dzięki tu wiele zyskać, po prostu dziękując.

Kończąc będę Ci wdzięczna za pozostawienie like’a, subskrypcję lub komentarz.

Do usłyszenia w następny wtorek o 19!