Związek stresu i jedzenia – otrzymują status TO SKOMPLIKOWANE, a w tle bezmyślne jedzenie.
Niekiedy stres zmniejsza ilość spożywanego jedzenia, a niekiedy powoduje, że jemy więcej. Niejednoznaczna zależność pomiędzy stresem, a jedzeniem określana jest jako „paradoks stresu i jedzenia”.
Relacja pomiędzy stresem, a jedzeniem jest jak złożony i niejasny związek. A dodatkowo w grę wchodzi jeszcze bezmyślne jedzenie z którym mamy do czynienia, gdy osoba nie zdaje sobie sprawy z tego, że w ogóle COŚ JE!
Jak powiedziałam związek pomiędzy stresem, a jedzeniem otrzymuje status – TO SKOMPLIKOWANE. Ze względu na różne opisy swoich wersji wydarzeń.
Znajdziemy badania, w których potwierdzona zostanie teza, że stres powoduje zmniejszenie ilości przyjmowanego pokarmu. Naukowcy w badaniach laboratoryjnych stwierdzili, że badani jedzą mniej, gdy przeżywają stres. Podobny wniosek, a wiec zmniejszoną ilość spożywanych produktów odnotowano u żołnierzy piechoty morskiej w sytuacjach bojowych.
Gdy przeprowadzono badania oparte na bieżącym notatkowaniu (bardzo dokładne) również stwierdzono, że jedzenie zostało ograniczone – na skutek dominujących sytuacji stresowych w życiu badanych – a więc stres znów powodował ograniczenie jedzenia.
Czy więc na podstawie tych badań możemy jednoznacznie powiedzieć, że stres zmniejsza ilość przyjmowanego jedzenia z definicji?
No nie ! w tych badaniach wyszło coś jeszcze!
Mówiąc COŚ mam na myśli naprawdę coś! W badaniach wykazano, także odwrotną zależność pomiędzy stresem, a jedzeniem.
Zacznę od badania przeprowadzonego na szczurach – bo było dość brutalne.
Naukowcy, aby podnieść poziom stresu zwierzętom – szczypali je w ogon, brali do rąk, oddzielali od stada – takie zachowania oczywiście wywołują stres u tych zwierząt – badanie pozwoliło stwierdzić wzrost ilości pobieranego pokarmu.
Okazuje się, że w grupie badanych ludzi, osoby otyłe również przejawiają wzrost pobierania pokarmu pod wypływem stresu, więc wzrost spożycia u osób otyłych.
Dziś dużo badań, ale jeszcze jedno przytoczę. Gdy poproszono grupę studentów, aby przyglądali się swoim zachowaniom żywieniowym w czasie narażenia na stres czy to związany z egzaminami czy pracą – 73% z nich zdeklarowało, że stres powoduje zwiększenie ilości zjadanych przekąsek, ale jednocześnie zmniejsza ilość konsumowanych zwykłych posiłków.
Pierwsze podsumowanie: okresy ciężkiej pracy są powiązane z większym spożyciem energii głównie w postaci tłustych i słodkich przekąsek.
Dodatkowo stres wywołuje reakcję jedzenia – po to, żeby sobie z nim poradzić. Nijako organizmy w celu zniwelowania stresu podsuwa Ci pomysł – może coś byś zjadł? Oczywiście takie zachowanie sprzyja objadaniu i się i tyciu, a co ważne dotyczy to dorosłych i dzieci.
Paradoks stresu ma dwa modele.
Pierwszy – MODEL UNIWERSALNY – wpływ stresu na przyjmowanie pożywienia jest uniwersalny, globalny.
A drugi – MODEL RÓŻNIC INDYWIDUALNYCH – najprościej mówiąc jedzenie pod wpływem stresu będzie się nasilało u osób, które są na to podatne.
Od razu nasuwa się pytanie. Co zwiększa podatność na „zajadanie stresów”?
To kilka czynników wskazanych w badaniach:
- PŁEĆ – stres nasila jedzenie u dziewcząt bardziej niż u chłopców (generalnie, mężczyźni jedzą mniej w sytuacjach stresowych niż kobiety);
- STOSOWANIE DIETY – u osób stosujących dietę, mających ograniczenia żywieniowe, stres spowodował wzmożone jedzenie.
Znów uwaga/gwiazda przeprowadzono też badania na 60-ciu studentach, które potwierdziły bezpośredni związek pomiędzy natężeniem stresu, a zwiększeniem spożywanych pokarmów, ale nie potwierdziły związku z płcią i stosowaniem diety.
Powiedzieć, że to skomplikowane to za mało.
To, czego możemy być pewni to to, że STRES MA WPŁYW NA WYBORY ŻYWIENIOWE.
I związek stresu oraz jedzenia mogą wyjaśnić tylko czynniki indywidualne, na które należy zwrócić uwagę – te już tu wymienione – jak płeć, stosowanie diety czy czynniki fizjologiczne – jak ciśnienie krwi, częstość uderzeń serca, a nawet stosunek obwodu tali do bioder – wskaźnik WHR. Będą miały znaczenie.
Zachęcam Cię do obserwacji swojej INDYWIDULANEJ reakcji na stres. Jak zachowujesz się pod jego wpływem, sięgasz po jedzenie czy może o nim zapominasz? Zaobserwuj to.
Ale zanim jeszcze skończę powiedziałam, że poruszę tu jeszcze jedną bardzo ciekawą kwestię, a mianowicie – jedzenie bezmyślne. Bo to pozwoli nam spojrzeć z trochę innej perspektywy na całą tą sprawę z jedzeniem i nie jedzeniem pod wpływem stresu.
Bezmyślne jedzenie – jak można się domyśleć po nazwie to przyjmowanie jedzenia przez osobę, kiedy jest ona skupiona na czymś innym.
Przykłady takiego zachowania to przyjmowanie jedzenia, gdy:
- spacerujesz;
- czekasz na autobus;
- oglądasz film, serial;
- słuchasz muzyki.
I tu, ogólnie rzecz biorąc, uważa się, że gdy ODRYWA SIĘ UWAGĘ OSOBY OD JEDZENIA, staje się ona mniej świadoma spożywanych posiłków, tego co je, ile je w ogólne gorzej zapamiętuje swoje wybory żywieniowe. W konsekwencji oczywiście zjada więcej – często bez związku z tym czy jest głodna czy nie.
I kolejna uwaga! Już trzecia dziś i nie gwarantuję, że ostatnia.
Dla osób, które są na diecie redukcyjnej albo starają się jeść mniej rozproszenie dla nich w czasie posiłku jest szczególnie niebezpieczne, ponieważ ich kontrola spożywanych posiłków nijako zasypia jest uśpiona przez co mogą zjeść więcej, a obsesja na punkcie jedzenia, która narastała może wyzwolić przejadanie się.
Unikanie bezmyślnego jedzenia, koncentrowanie swojej uwagi na spożywanych produktach zwiększa świadomość spożywanych produktów i wpływa na ich przyjmowaną ilość – inaczej mówić gdy skupiam się na tym co jem, jem tego mniej.
Jak wykorzystać ten zły omen z bezmyślnym jedzeniem?
Możesz to wykorzystać jako strategię do rozwijania zdrowego odżywiania się. Wiem, brzmi dziwnie, ale zamiast popcornu i cukierków, podstaw owoce i warzywa kiedy siadasz przed telewizorem. Zapobiegaj pobieraj pustych kalorii. Bądź sprytniejsza.
I pamiętaj by pracować ze swoimi emocjami, a nie je zajadać czy ignorować.
W kolejny wtorek opowiem o uważnym jedzeniu, a teraz…
Bardzo się cieszę, że jesteś ze mną do tego momentu. Tydzień temu miałam możliwość spotkać się z Wami online i przedstawić swój model pracy z pacjentami. Pamiętaj, że też możesz nawiązać ze mną współpracę i zbudować zdrową relację z jedzeniem.
Dziękuję za przeczytanie i do usłyszenia w kolejny wtorek!
